You are hereRaikkönen w Mercedesie czy poza F1?
Raikkönen w Mercedesie czy poza F1?
W środę menedżer kierowcy, Steve Robertson, ogłosił w fińskich mediach, że Raikkönen postanowił zrezygnować ze startów w Formule 1 w sezonie 2010. „Były dwie opcje: albo McLaren, albo nic. Z McLarenem nie udało się dojść do porozumienia, więc Kimi nie będzie się ścigał bolidem F1 co najmniej przez rok.”
Kontrakt Raikkönena z Ferrari jest ważny jeszcze przez rok, jednak włoski zespół zatrudnił już Fernando Alonso, przez co Fin musiał poszukać sobie miejsca gdzie indziej. Zapowiedział, że interesuje go tylko taki team, z którym ma realne szanse na zdobycie kolejnego mistrzowskiego tytułu. W grę wchodził McLaren, jednak brytyjski zespół właśnie podpisał kontrakt z najlepszym w zeszłym sezonie kierowcą, Jensonem Butonem.
- Ten rok przerwy tak naprawdę nic nie znaczy dla Kimiego - tłumaczy Robertson. - On jest zainteresowany tylko i wyłącznie walką o zwycięstwa i tytuły. F1 za nim zatęskni. Do tego, co dokonywał w Ferrari, są zdolni tylko najlepsi kierowcy.
W czwartek menedżer Raikkönena przyznał jednak, że Fin otrzymał propozycję od koncernu Mercedes, który ma do końca roku przejąć team Brawn GP-Mercedes. Nowy zespół miałby się nazywać Mercedes Grand Prix. Zatrudniono już jednego kierowcę: Niemca Nico Rosberga (którego ojciec, Keijo Erik „Keke” Rosberg, mistrz świata F1 z roku 1982, jest Finem), wciąż jednak nie wiadomo, kto będzie jego partnerem. Miejsce w ekipie, która w tym roku wygrała mistrzostwo świata konstruktorów, może zainteresować Raikkönena i zmusić go do zmiany planów.
Zaskakujące jest to, że wybierając urlop, Fin mógłby zarobić znacznie więcej. Ferrari musiałoby bowiem wypłacić mu wynagrodzenie za rok 2010 w wysokości 25 milionów euro. Jeśli wybrałby miejsce w innym zespole, straciłby połowę tej sumy, a nie wiadomo, jak wysoki kontrakt zaproponuje mu Mercedes.
- To jest Formuła 1. Jeśli Mercedes zaproponuje Kimiemu zadowalające go warunki, to na pewno nie odrzucimy takiej oferty. Wciąż możliwe są wszystkie scenariusze - powiedział menedżer Fina, dodając, że najważniejszym kryterium nie decyzji nie są pieniądze, lecz możliwości techniczne bolidu.
Dyrektor sportowy koncernu Mercedes nie potwierdził tych informacji. Przyznał jednak: „chcemy skompletować najlepszy możliwy skład, a do zagospodarowania jest jeszcze kilku naprawdę szybkich kierowców”.
Jednocześnie w mediach pojawiły się spekulacje, jakoby Raikkönen miał zamiar jeździć w przyszłym roku w zespole Citroena w… WRC.
Opracowanie na podstawie: YLE, MTV3, PAP, ASInfo








Dodaj komentarz